Witraże w Polsce w XVII wieku: co przetrwało i dlaczego tak mało?

0
87
Rate this post

Spis Treści:

Czego szuka dziś badacz i miłośnik witraży z XVII wieku

Osoba, która próbuje zrozumieć losy witraży w Polsce w XVII wieku, zwykle ma trzy cele: rozpoznać nieliczne autentyczne realizacje barokowe, zrozumieć mechanizmy, które doprowadziły do zniknięcia ogromnej większości dawnych okien, oraz nauczyć się odróżniać oryginały od późniejszych rekonstrukcji i stylizacji. Wszystko po to, by umieć świadomie patrzeć na wnętrza kościołów i zabytkowe zespoły szklane – nie dać się zwieść „udawanym starociom”, a jednocześnie docenić skromne, ale autentyczne ślady minionej epoki.

Kontekst epoki: dlaczego XVII wiek jest problematyczny dla witraży

Przełom między późnym renesansem, manieryzmem a barokiem

Na ziemiach Rzeczypospolitej Obojga Narodów XVII wiek nie zaczyna się „od linijki”. W sztuce wciąż żywe są formy późnogotyckie i renesansowe, przenikają się z manieryzmem, dopiero stopniowo dominować zaczyna barok. W praktyce oznacza to zderzenie kilku różnych sposobów myślenia o wnętrzu świątyni, światłocieniu i roli okna.

Późny gotyk i wczesny renesans lubiły kolorowe szkło. Wysokie okna katedr czy kościołów farnych wypełniano rozbudowanymi cyklami narracyjnymi – sceny z Biblii, żywoty świętych, wiązki herbów fundatorów. Szkło było jednym z głównych nośników programu ikonograficznego. Tymczasem barok zaczyna inaczej budować dramaturgię wnętrza: ciężar treści przenosi się z okien na ołtarze, obrazy sztalugowe, polichromie i rzeźby.

Manieryzm i wczesny barok intensywnie eksperymentują z iluzją malarską. Malowidła ścienne, plafony, ołtarze zaczynają konkurować z witrażami o uwagę wiernych. Witraż przestaje być jedynym „świetlnym obrazem” w kościele. W dodatku w polskich realiach finansowanie dużych, kosztownych cykli witrażowych przegrywa z potrzebą budowy nowych kaplic, ołtarzy bocznych czy nagrobków.

Przesunięcie gustu: od kolorowych okien do ołtarzy i sztukaterii

Barokowa estetyka ceni sobie efekt zaskoczenia, teatralność, połysk złota i intensywne światło. Jasne, szerokie okna wpuszczające dużo dziennego światła lepiej wydobywają złocone retabula i białe sztukaterie niż ciemne, gęsto zapełnione kolorowym szkłem witraże. Gdy proboszcz lub kapituła decyduje, na co przeznaczyć ograniczone fundusze, wybór często pada na nowy, spektakularny ołtarz, a nie na konserwację czy wymianę dużych przeszkleń.

W wielu świątyniach dochodzi do celowego rozjaśniania wnętrza. Stare barwne witraże częściowo demontuje się, zastępując je zwykłym szkłem lub szybami z drobnymi, heraldycznymi wstawkami. Zamiast pełnego cyklu pojawia się pojedyncza tarcza herbowa fundatora w rogu okna, czasem niewielka scena figuralna w centrum. Reszta pola wypełniona jest szkłem niemal bezbarwnym, często tylko lekko barwionym w masie.

Polska a Europa Zachodnia – różnice w kontynuacji tradycji

W Europie Zachodniej tradycja witrażowa nie zanika od razu. We Francji, Niderlandach czy Niemczech powstają w XVII wieku nowe realizacje, choć coraz częściej o charakterze heraldycznym, portretowym, memorialnym. Tamtejsze katedry i kościoły mają też dłuższą, bogatszą tradycję witrażową i większe zaplecze warsztatów. W Polsce sytuacja jest inna: liczba dużych ośrodków miejskich jest mniejsza, a położenie geopolityczne znacznie bardziej narażone na zniszczenia wojenne.

W dodatku na zachodzie Europy częściej dochodziło do ciągłej modernizacji w ramach tych samych struktur kościelnych. W Polsce wiele fundacji z XV–XVI wieku miało charakter jednorazowy, fundatorzy niekoniecznie planowali systematyczne „odświeżanie” programu okiennego. Kiedy po kilku dekadach witraże zaczynały wymagać kosztownej konserwacji, brakowało następców gotowych inwestować w utrzymanie tego konkretnego medium.

Miasta i katedry po XVI wieku: pożary, przebudowy, nowe potrzeby

Oprócz zmiany gustu duże znaczenie miały czynniki czysto praktyczne: pożary, przebudowy i zmiany funkcji obiektów. Miasta z gęstą zabudową drewnianą płonęły często. Ogień niszczył nie tylko dachy, ale i delikatne szkło w oknach świątyń. Okno z witrażem, nawet jeśli nie pękło bezpośrednio od żaru, bywało uszkadzane podczas gaszenia i późniejszych napraw murów.

Przebudowy barokowe – podwyższanie sklepień, powiększanie okien, dobudowa kaplic – wymuszały wymianę szkła. Przy okazji rozbiórek dawnych maswerków likwidowano również stare witraże. Z punktu widzenia ówczesnych budowniczych i proboszczów chodziło o modernizację, nie o niszczenie zabytków; ciągłość artystyczna nie była wówczas priorytetem.

Dziedzictwo średniowiecza i renesansu – punkt wyjścia dla XVII wieku

Stan posiadania ok. 1600 roku: gdzie były duże zespoły witrażowe

Aby zrozumieć, co zniknęło w XVII wieku, trzeba zdać sobie sprawę, co istniało około roku 1600. Na ziemiach polskich duże zespoły witrażowe znajdowały się przede wszystkim w:

  • katedrach (Kraków, Gniezno, Włocławek, Frombork, Wrocław),
  • kościołach farnych dużych miast (Gdańsk, Toruń, Poznań, Lublin),
  • klasztorach (cystersi, dominikanie, franciszkanie, bernardyni),
  • świątyniach związanych z zamkami królewskimi i książęcymi.

Znaczna część tych witraży była późnogotycka: maswerki wypełnione smukłymi postaciami świętych, scenami pasyjnymi, cyklami maryjnymi. Renesans wprowadził do nich elementy architektoniczne – cokoły, kolumny, kartusze – oraz bardziej „klasyczne” porządki kompozycyjne, czasem z silnym wpływem włoskich grafik wzornikowych.

Typowe rozwiązania późnogotyckie i renesansowe

Dla późnogotyckich witraży w Polsce charakterystyczne były:

  • wysokie, smukłe formy postaci, często w pasach okiennych ustawionych jeden nad drugim,
  • bogata Ornamentyka maswerku, czasem z traceryjnymi „koronami” nad głowami świętych,
  • dominacja chłodnych barw: błękitów i czerwieni, z akcentami zieleni i purpury,
  • inskrypcje łacińskie, czasem z elementami języka niemieckiego w miastach pruskich i śląskich.

W renesansie pojawia się więcej światła i „powietrza” między postaciami. Kompozycje stają się bardziej klarowne, tła częściej rozjaśniane, a ramy scen przypominają architekturę: pilastry, balustrady, medaliony z popiersiami. Zamiast wielkich cykli narracyjnych popularne stają się pojedyncze przedstawienia patronów i świętych, powiązane z konkretnymi bractwami lub cechami.

Dziedziczenie starszych witraży: konserwacja, adaptacje, przeróbki

W XVII wieku znaczna część dawnych okien wciąż jeszcze istniała, ale zaczynała wymagać napraw. W praktyce stosowano kilka modeli postępowania:

  • konserwacja częściowa – uzupełnienie brakujących kwater nowymi, czasem już w estetyce barokowej,
  • przekomponowanie okna – zestawienie dawnych kwater w inny układ, dodanie herbów nowych fundatorów,
  • „wycinanie” fragmentów – zachowywanie ulubionych postaci świętych, a eliminacja reszty cyklu,
  • wymiana całych partii okien na szkło bezbarwne z pojedynczymi wstawkami malowanymi.

W efekcie wiele dzisiejszych „barokowych” okien to połączenia elementów z różnych stuleci. Widzimy na przykład późnogotycką postać wkomponowaną w barokową obramę z kartuszem herbowym i datą 1630. Dla badacza ważna jest umiejętność „rozwarstwienia” takiego dzieła: rozpoznania, co jest odziedziczone, a co dodane w XVII wieku.